Archiwum

2005

2005
31.12.2005
Kuchennymi drzwiami tuż za podium

Po raz pierwszy wybraliśmy się na turniej futsalu na bardzo wysokim poziomie. III Otwarte Mistrzostwa Nowego Sącza w Futsalu były wyśmienitą okazją do tego, aby się sprawdzić na ogólnopolskiej arenie. Nasz debiut w tej konfrontacji był dobrą lekcją, która w przyszłości może tylko zaprocentować.
No ale po kolei….
W turnieju wystartowało 20 zespołów, podzielonych na 5 grup po 4 zespoły. W czwartek swoje zmagania zainaugurowały 3 grupy, a w piątek rozegrane miały być dwie kolejne, a po nich faza pucharowa. Mecz był rozgrywany 2x 8 min. a do dalszej fazy przechodziły dwie najlepsze drużyny z grupy. Do Nowego Sącza pojechaliśmy w następującej kadrze: Artur Koza, Paweł Kasprzyk, Paweł Żabcia, Witold Szczurek, Krzysztof Kurek, Łukasz Jędrusik Grzegorz Olesiński, tymczasowy powrót do drużyny: Marek Nalepka, oraz gościnnie: Damian Koza i Krzysztof Kapusta.
Westovia trafiła do grupy 4 z ZIS Gaszyńscy Kraków, Straż Graniczna Nowy Sącz, Auto-Komis Mix Nowy Sącz. Z tymi ostatnimi zaczęliśmy swoje zmagania. Początek spotkania należał do nas, co udokoumentowaliśmy bramką Żabci.Jednak nasza radość nie trwała długo, gdyż potem straciliśmy dwa gole i przegraliśmy nasze spotkanie 2-1. Już w tym momencie wiedzieliśmy, że aby awansować do fazy pucharowej musieliśmy wygrać dwa kolejne pojedynki.
Kolejnym rywalem był ZIS Gaszyńscy, lecz ci okazali się dla nas zbyt wymagającym rywalem i w stosunku 5-1 straciliśmy szanse na awans. Honorową bramkę strzelił Żmija po akcji Dłajta. Jak się okazało, to własnie ta drużyna wygrała cały turniej.
W meczu pocieszenia w polu przegranych zostawiliśmy Straż Graniczną z Nowego Sącza wygrywając na otarcie łez 4-0, a swoją debiutancką bramkę w barwach Westovii uzyskał Dymion.
Po tym spotkaniu nie pozostało nam nic innego, jak tylko pokibicować rywalom. Lecz główny organizator zawodów p. Marek Kasieczka, zaproponował nam rozegranie kolejnych spotkań, gdyż nie dojechała drużyna z Tęgoborza. Otwarta furtka na awans była dla nas szczęśliwa.
Wszystkie 3 spotkania w grupie 5 musieliśmy rozgrywać jeden po drugim. Najpierw ulegliśmy Clepardii Kraków 5-1, ale potem kolejne dwa spotkania z Budex Nowy Sącz i Dominikiem Nowy Sącz wygraliśmy wyraźnie. Najpierw 3-0 a potem 3-1 i awans do fazy pucharowej stał się faktem !!!
Naszym kolejnym przeciwnikiem była drużyna złożona z zawodników III, IV i V ligi nowosądeckiej. Mecz był wyrównany, a rywale mieli dwa przedłużone rzuty karne i obydwa nie wykorzystali. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, czyli o zwycięstwie decydowały karne. Jędrek i Olo wykorzystali swoje szanse, a Babie nie udało się zdobyć bramki. Za to najlepszy w całym spotkaniu, oraz w karnych okazał się Kurczak, który obronił dwa karne przeciwników i przeszliśmy do dalszej fazy zawodów.
Po tym spotkaniu znaleźliśmy się w pierwszej piątce i wiedzieliśmy, że od finałowej trójki dzieli nas 16 minut. Jednak był to już nasz 8 mecz w tym dniu, a po drugiej stronie zespół Dziennika Polskiego rozgrywał dopiero swój drugi pojedynek. Niestety nie udało się nam pokonać rywali i przegraliśmy 3-0. Ten wynik z drużyną, w której grali tacy zawodnicy jak: M.Korzym (Odra Wodzisław), D.Janczyk (Legia Warszawa), M.Mężyk (POLONIA W-wa), G.Goncerz (GÓRNIK Zabrze), D.Basta (RUCH Chorzów), nie powinien być dla nas plamą na honorze. Ta porażka uplasowała nas na 4-5 miejscu zawodów, więc osiągnięcie bardzo dobre jak na debiut w tak doborowym towarzystwie(pierwszoligowcy i reprezentanci Polski w futsalu).
Pierwsze miejsce w zawodach uzyskali ZIS Gaszyńscy, drugie Dziennik Polski a trzecie Clepardia Kraków.
29.12.2005
Turniej w Nowym Sączu

Jutro jedziemy na podbój Nowego Sącza. W turnieju zagra czołówka z południa Polski, a my jedziemy jako debiutanci po naukę, albo po nagrody. W grupie mamy Straż Graniczna Nowy Sącz, Auto-Komis Mix Nowy Sącz, Gaszyńscy Kraków. Ci ostani wygrali przed świętami turniej w Rzeszowie. Mają też własną stronę internetową.
A po turnieju Sylwester i z tej okazji życzymy wszystkim SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!
28.12.2005
Był sobie lider

Niestety w 11 kolejce pauzowaliśmy, co przypłaciliśmy utratą fotela lidera. Teraz czekamy na następną kolejkę 5 stycznia i do rozegrania mamy jeszcze dwa spotkania. Na pewno na finiszu rozgrywek będziemy w pierwszej trójce, co daje nam w najgorszym przypadku baraż o 1 ligę. Jednak liczymy na korzystny rozwój sytuacji i na drugie miejsce, czyli bezpośredni awans. Czas pokaże…
16.12.2005
Lider, ale na jak długo…

Pokonaliśmy do tej pory niepokonanych. Tak można powiedzieć o drużynie Tad-Bud Team, która wygrała wszystkie swoje dotychczasowe spotkania. My niestety przed tym spotkaniem mieliśmy już na koncie dwie porażki i na kolejne nie mogliśmy sobie pozwolić. Od początku spotkania byliśmy stroną przeważającą, a w pierwszej minucie na prowadzenie wyprowadził nas Hajdi. Potem kolejne dwa trafienia Jędrka i jedno Żabci spowodowało wynik 4-0!! Wydało się, że wynik spotkania może być jeszcze wyższy, ale wkradło się w nasze szeregi trochę nonszalancji, gdzie po przedłużonym rzucie karnym straciliśmy gola. Chwilę potem po faulu na Dłajcie, sędziowie wskazali na przedłużony rzut karny dla nas, lecz Gałczer nie wykorzystał tej dogodnej sytuacji. Do przerwy schodziliśmy z wynikiem 4-1 i spokojnie patrzyliśmy na losy spotkania.
Jednak na początku drugiej odsłony straciliśmy bramkę i musieliśmy znów mocniej skoncentrować się na grze. Sytuacji do podwyższenia wyniku było sporo, ale tylko jedną z nich wykorzystaliśmy, a jej autorem był Hajdi. W samej końcówce, tuż przed ostatnią syreną Olo nie upilnował jednego z rywali i spotkanie zakończyło się rezultatem 5-3.
Po tym zwycięstwie jesteśmy liderem, ale mamy rozegranych najwięcej spotkań. Za tydzień pauzujemy, a nasi rywali będą mieli możliwość zdobycia kolejnych punktów. Najciekawszym dla nas meczem jest rywalizacja między PWSZ i MAK-1. A my zagramy dopiero w styczniu 2006!!!
09.12.2005
Z Topicarem również dobrze – 9-0.

Drugi raz z rzędu nie straciliśmy bramki, głównie dzięki świetnym interwencjom Kurczaka, ale także coraz lepszej postawie naszej defensywy. A w ataku jak zwykle – rozstrzelana Westovia.
Pierwsze 4 trafienia to kunszt strzelecki Gałczera, a potem w ciągu całego spotkania swoje gole dołożyli: Hajdi, Prychy, Żabcia i dwukrotnie Baba.
Przez całe spotkanie nasza przewaga nie podlegała dyskusji, a bramek mogło wpaść jeszcze więcej, ale nie wszyscy naregulowali celowniki, podobnie jak w poprzednim meczu Dłajt.
Najważniejsze 3 punkty, a za tydzień czeka nas pojedynek, który może się okazać kluczowy w awansie naszej drużyny.
Ten mecz po prostu musimy wygrać!!!
04.12.2005
Westovia Redruk – ETG Immergas 10-0 !!!

Wreszcie maszynka zadziałała tak jak powinna. Pokonaliśmy przeciwnika, z którym jeszcze nie jedna drużyna straci punkty. Całe spotkanie przebiegało pod naszym dyktandem i 3 punkty nie były zagrożone. Szkoda tylko, że w poprzednich spotkaniach nie zagraliśmy tak samo jak w czwartek!!
Od samego początku atakowaliśmy, choć rywale stworzyli sobie dwie dogodne sytuacje. Lecz w krótkim odstępie czasu swoje 2 bramki strzelił Jędrek, a chwilę poźniej również swojego dziewiczego gola trafił Olo. Potem Gałczer po akcji z Hajdim, i do przerwy 4-0. Po zmianie stron Hajdi ustrzelił hattricka, a kolejne bramki stzrelali: Żmija, Baba i Gałczer. Powinno być o jedno oczko więcej ale na pustą bramkę nie zdołał strzelić Dłajt. Jednak bohaterem spotkania był Kurczak, który obchodził 25 urodziny i za wszelką cenę chciał zejść z boiska z zerowym kontem puszczonych goli, co mu się oczywiście udało, ale musiał włożyć w mecz maksimum możliwości.
Najważnejsze wydarzenia tego tygodnia: wysoka wygrana drużyny, uraz kolana Żmiji, oraz urodziny Kurczaka – wszystkiego najlepszego od całego zespołu !!
29.11.2005
Konsternacja po porażce z PWSZ

Po tym meczu nie dość, że do zera spadły nasze szanse na zajęcie pierwszego miejsca w II lidze to w dodatku musimy wygrać wszystkjie mecze do końca aby awansować z drugiej pozycji lub zagrać w barażu.
W drużynie wytworzyła się nieciekawa atmosfera, lecz każdy sam w sobie trzyma złość i teraz musimy się przebudzić, aby nie stracić szansy na awans.
Na początku spotkania wydawało się, że wynik będzie się wahał około remisu. Mieliśmy przewagę optyczną i całkiem nieźle taktycznie zaczęliśmy, lecz nagle rywalom wyszła jedna kontra i 0-1! Obrona nigdy nie była naszą mocną stroną, więc ruszyliśmy do ataku, a przeciwnicy raz po raz nas kontrowali, a my w perfekcyjny sposób marnowaliśmy swoje sytuacje. Do przerwy 0-2, a po przerwie kolejne dwie bramki i niespodziewany pogrom zbliżał się nieuchronnie.
W końcówce spotkania Gałczer z karnego strzelił bramkę honorową, a chwilę potem fantastycznie podał do Żmiji, który dopełnił tylko formalności. Ta sama para wykonywała na minutę przed końcem przedłużony rzut karny. Czyli Gałczer krótko rozegrał do Żmiji, a ten minimalnie przestrzelił.
Wnioski z tego spotkania: zbyt mało ruchu z przodu, nie wykorzystywanie sytuacji strzeleckich, kiepskie powroty po stracie piłki, za dużo indywidualnych popisów, brak polotu w naszych poczynaniach i za mało przekonania w swojej grze.
19.11.2005
Po wygranej z Marflizem

Już 7 razy wychodził nasz zespół na parkiet w Tarnowskiej Lidze Futsalu. Tylko raz ulegliśmy rywalom, gdy nasza kadra była bardzo okrojona. Pozostałe spotkania wygrywaliśmy dość przekonująco, a w tej kolejce na drodze stanął Marfliz. W tej drużynie nie ma wielkich nazwisk, doświadczonych zawodników i naburmuszonych gwiazdeczek, lecz sama młodzież potrafiąca grać w piłkę. W meczu przeciwko nam chcieli się pokazać z jak najjepszej strony co po części im się udało.
Początek spotkania to bardzo wyrównana gra, z przewagą sytuacji dla rywala. Po 5 minutach gry wyprowadziliśmy płynny kontraatak, po którym Dłajt wpakował piłkę do pustej bramki. Po kolejnych 5 minutach Gałczer po ziemi zaskoczył bramkarza z rzutu wolnego i po tych bramkach wydawało się, że zwycięstwo mamy zapewnione. Jednak chwilę po tym wpadła bramka kontaktowa i gra znowu nabrała tempa i kilkakrotnie mógł być remis. Jednak na posterunku był Kurczak, który nie dał się już zaskoczyć. Tuż przed końcem pierwszej połowy Żmija przechytrzył bramkarza i obrońcę rywala i wpakował piłkę do siatki.
W drugiej połowie Marfliz za wszelką cenę próbował odrobić straty i ponownie gra była bardzo zacięta i wyrównana, lecz skuteczne dwa trafienia Żabci, pozwoliły kontrolować sytyację.
Wynik 5-1 jest faktycznym odzwierciedleniem różnicy między tymi zespołami. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż mamy kolejnego debiutanta naszej drużyny w TLF. Jest nim oczywiście Olo, który powrócił z obczyzny aby wspomóc zespół. Po mecz stwierdził, że powoli zaczyna czuć piłkę co rokuje jego dobrą postawę w kolejnych spotkaniach.
13.11.2005
Kołyska Dłajta i Przewrotka Baby

Najważniejszym wydarzeniem podczas tej kolejki to oczywiście kołyska dla bliźniaków. Gdy wpadła bramka na 11-0, której strzelcem był Dłajt, wszyscy podbiegliśmy na środek boiska i kołyska stała się faktem. Na więcej bramek nie pozwolili mu: Żmija, Baba i Gałczer. Dwóch pierwszych strzeliło po 4 gole a Gałczer 3. Piękną bramką popisał się Baba, który po zagraniu Żabci popisał się przewrotką, czym zachwycił wszystkich kibiców.
W naszej drużynie zadebiutował Pito, lecz nie grał w polu a z powodu kontuzji pleców wolał stanąć między słupkami.

Inne ważne wydarzenia to pępkówka i imieniny Witolda. Bez komentarza
6.11.2005
Zimny prysznic

Nie pamiętamy, kiedy ostatni raz doznaliśmy porażki, ale w końcu każda passa musi się skończyć. W czwartek nie sprostaliśmy drużynie Mak-1 (2), choć przez większą część spotkania prowadziliśmy lub remisowaliśmy. Jednak na sekundę przed końcem straciliśmy bramkę i 3 punkty. Podczas tego spotkania zabrakło kilku zawodników i musieliśmy grać w pięciu przez cały mecz. Rywale byli bardzo wymagający i niestety nie starczyło nam sił w końcówce, aby dowieźć korzystny wynik. W bramce świetnie spisywał się Prychy, który nei jednokrotnie ratował nas przed utrartą kolejnych bramek. Z tyłu grał Maniek i Dłajt. Obaj trafili przpadkowo do swojej bramki, ale zaciekle bronili dostępu do niej. Z przodu Żmija i Gałczer robili to co do nich należało, czyli strzelili 5 bramek, jednak nie wystarczyło to do zwycięstwa. Musimy nadmienić, że Prychy przestrzelił przedłużonego karnego, ale nie w tym upatrujemy porażki, lecz z braku wsytarczającej kadry na to spotkanie.
Po meczu był lekki poczęstunek u Dłajta (28 urodziny), a podczas tego spotkania przy stole powiedzieliśmy sobie że już nie przegramy ani jednego spotkania w II lidze!
31.10.2005
Wesele Kaśki i Gałczera w obiektywie

W dziale „Z życia osiedla” i galerii osiedlowej można zobaczyć w kilku ujęciach, jak Kaśka i Gałczer bawili się na swoim weselu. Na przyjęciu tym byli również w dużym gronie koledzy z Westovii. Wśród nich byli: Dłajt, Żmija, Baba, Mures, Pela, Hajdi, Kurczak.
30.10.2005
Radosny futbol. Żmija SHOW.

Po raz koljeny Westovia zainkasowała 3 punkty i po raz kolejny zaprezentowali radosny i wesoły futbol aplikując rywalom 9 bramek a tracąc „tylko” 2. Tym razem nie Gałczi, nie Hajdi, a Żmija okazał się najlepszym strzelcem naszej drużyny. Jego 6 trafień w debiucie w Tarnowskiej Lidze Futsalu, przeciwko Iskrze Tarnów pokazało, iż mamy mocną drużynę i z powodzeniem będziemy walczyć teraz o awans a w następnym sezonie o mistrza TLF. W tym meczu oprócz Żmiji, hattricka zaliczył nasz supersnajper Gałczi i jedno oczko Dłajt.
Kolejny mecz w czwartek 3 listopada o 21.40. Przeciwnikiem będzie Mak-1 (2), który wygrał swoje obydwa pojedynki i na pewno będzie wymagającym przeciwnikiem.
10.09.2005
Gałczer na ślubnym kobiercu

W sobotę nasz kolega i obecnie najlepszy strzelec ligi powiedział sakramentalne „TAK”. Zatem w noworocznym meczu będzie grał po drugiej stronie, czyli z Dłajtem, Muresem i Glusiem.
A kto następny?

Na uroczystości weselnej bawiła się spora grupka zawodników Westovii: Baba, Dłajt, Pela, Kurczak, Hajdi, Mures, Żmija, a zabrakło przede wszystkim Żabci, ale miał dobrą wymówkę
Kilka zdjęć z imprezy przedstawimy w późniejszym terminie.
08.09.2005
Pierwszy mecz i od razu lider

W czwartek swój początek miała II liga tarnowskiego futsalu, a meczem inauguracyjnym był nasz pojedynek z Control Process. Bohaterem spotkania okazał się Gałczer, który strzelił aż 9 bramek i prowadzi w ogólnej klasyfikacji strzelców. Natomiast Westovia Redruk została pierwszym liderem II ligi TLF. Spotkanie zakończyło się wynikiem 15-9, a bramki dla Westovii Redruk zdobyli jeszcze: Maniek trzy, Dłajt dwie i Prychy jedną.
Początek spotkania okazał się dla nas niespodzianką in minus, ponieważ to rywale uzyskali dwukrotnie prowadzenie, lecz gdy się już rozkręciliśmy to bramki dla nas padały bardzo często. Niestety Kurczak nie miał szczęścia w tym dniu i dał sobie strzelić kilka bramek a w dodatku musiał opuścić plac gry z powodu czerwonej kartki. Zamiast niego w bramce pojawił się Prychy, ale za to strzelił bramkę z karnego po faulu na Gałczerze.
Kolejne spotkanie w czwartek o godz. 20.05 z ETG Immergas, a w barwach tej drużyny występują byli zawodnicy Tamelu: Miro Sułek i DjalMINIA.
01.09.2005
Westovia reaktywacja

Westovia ponownie budzi się do życia zgłaszając się do Tarnowskiej Ligi Futsalu. Wszystkie szczegóły poznamy już wkrótce. Poznamy również kadrę na ligę i nowych zawodników naszej drużyny.
Wiemy również że naszym sponsorem będzie firma reklamowa
12.07.2005
Spotkanie byłych zawodników Tamel Tarnów

W sobotę na „Stadionie Leśnym” Tamelu Tarnów, miało miejsce spotkanie byłych zawodników tego klubu. Niestety frekwencja z różnych względów nie dopisała, ale mimo to w bardzo miłej atmosferze rozegrano towarzyski pojedynek. Po meczu każdy mógł powspominać jak to było wtedy, gdy on grał na tym stadionie…

Galerię zdjęć można oglądnąć na: www.futar.oz.pl
18.06.2005
Wszystkich byłych zawodników Tamelu, czyli: Gałczer, Żmija, Dłajt, Żabcia, Buli, Kurczak, Maniek, Budda, Prychy – informuję, że „Zlot Tamelowców” jest przełożony na 9 lipca – godz. 16! Prosimy o przekazanie tej informacji wszystkim zainteresowanym.
Przy okazji życzymy wszystkim Pawłom (Żabcia, Gałczer, Buła, Baba)wszystkiego najlepszego z okazji imienin i udanego corocznego ogniska 🙂

01.05.2005
Z okazji 25-tych urodzin życzę Żabci i Buliemu wszystkiego najlepszego!!!

22.04.2005
Była sobie Westovia.
W tym roku kiedy zaczęło się coś dziać i po raz kolejny udowoniliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym to w tym samym roku Westovia się rozpadła. Dlaczego? Odpowiedź udzieliliśmy sami w sondzie wyrażając swoją opinię, że „po prostu się nie chce”. Dlatego też nikt nikogo zmuszał nie będzie do czegokolwiek. Szkoda tylko że taka drużyna, która mogłaby wygrać ligę, pojechać na Puchar Polski i pokazać się szerszej publiczności – po prostu olała sprawę…
Na koniec chciałbym powiedzieć, że ta strona już nie będzie przeze mnie moderowana, więc jeśli ktoś chce to może się tym zająć – oczywiście odpowiedź już znam i napewno nikt palcem nie ruszy…

powodzenia chłopaki!!!

09.04.2005
11 kwietnia zaczyna się liga futsalu a nasza Westovia nie zgłosiła się bo…..
1. nie ma czasu?
2. szkoda kasy?
3. za mało ludzi z tak szerokiej kadry?
4. nie ma motywacji?
5. po prostu się nie chce?

Tego nikt nie wie i chyba się nie dowie, ale w każdym bądź razie ja ze swojej strony życzę powodzenia i dalszych sukcesów w lidze TKKF. Nie wiem czy Westovia dalej będzie istaniała czy nie, lecz ja w każdym bądź razie odchodzę…

01.04.2005
Jak się okazało najprzystojniejszym westovianinem jest Żmija, choć tuż za nim uplasował się Baba ulegających niewielką ilością głosów. Teraz powstała nowa, która potrwa jeszcze do niedzieli.
Dzisiaj w Tawernie odbędzie się spotkanie organizacyjne odnośnie ligi futsalu. Trzeba się zatem zdecydować czy startujemy czy nie, oraz czy szukamy sponsora, czy zmienić nazwę drużyny… wszystkie szczegóły i opinie proszę wpisywać na

24.03.2005
Ciepłych i udanych świat Wielkanocnych oraz Wszelkiej pomyślności i radości w życiu zawodowym i prywatnym, w imieniu całej Westovii.

23.03.2005
Ostatnio emigracja stała się bardzo modna w Polsce. Jej kolejną ofiarą jest nasz kolega Pejton, który wyjechał za chlebem do naszych ziomków z Anglii. Tam nie będzie narzekał na brak znajomych, ponieważ już kilka osób z osiedla tam właśnie wyemigrowało. Zatem życzymy mu jaknajlepszej pracy, zdrowia i szybkiego powrotu!

21.03.2005
Dzisiaj została uzupełniona galeria o kilka fotek z finałów TKKF. Znajdziecie tam kilka ciekawych ujęć, a niektóre z nich pokazują, że piłka nożna czasem przypomina boks. Niestety tak jest gdy ktoś nie umie przegrywać, a my po raz kolejny musimy wykazywać się umiejętnościami pozapiłkarskimi.

19.03.2005
Do Tarnowskiej Ligi Futsalu zostało już niewiele, bo raptem trzy tygodnie. W związku z tym musimy się sprężyć w szukaniu sponsorów. Do końca marca są zgłoszenia, więc też musimy zebrać kadrę na ligę.
Od dzisiaj powstało forum dotyczące Westovii i osiedla. Zapraszamy wszystkich do własnych wypowiedzi, wyrażania opinii, opisywania wydarzeń…

14.03.2005
Kto mistrzem jest? WESTOVIA!!!

Westovia po raz drugi z rzędu zdominowała ligę TKKF i odniosła zasłużone zwycięstwo. Zatem jesteśmy obecnie najlepsi w Tarnowie i z tego możemy być dumni. Zwycięstwo jednak nie przyszło łatwo, co spowodowało kilka spięć boiskowych, a także kontuzję Żmiji po starciu z bramkarzem Polmarku – Pawłem Bargielem. W pierwszym meczu pokonaliśmy Jano 4-2 a w drugim wystarczał nam remis by zająć pierwszą lokatę. Emocje towarzyszyły przez całe spotkanie, bo oprócz zaciętego i wyrównanego spotkania, było wiele fauli, starć słownych, wyzwisk, przepychanek i jedna wielka walka na środku boiska. Drużyna Polmarku nie wytrzymała nerwowo i od nich zaczęły się przepychanki, no a że nikt nie będzie stał bezczynnie, więc przez chwilę było ostro i po raz kolejny sędziowie nie zapanowali na boisku.
Mecz zakończył się dla nas satysfakcjonującym remisem 2-2 i puchar po raz drugi z rzędu znalazł się w naszych rękach, a Hajdi został uznany za najlepszego zawodnika tych rozgrywek.

13.03.2005
Finały cz. II – z pucharem czy bez?

Dzisiaj kolejny i zarazem ostatni dzień zmagań w lidze TKKF i miejmy nadzieję, że zakończy się on dla nas sukcesem i zdobędziemy upragniony puchar za I miejsce. Według sondy 80% wierzy w sukces Westovii i w obronę mistrzowskiego tytułu.
Według najnowszych informacji awizowany skład na finały: Baba, Kurczak, Gałczer, Juszczu, Żmija, Hajdi, Maniek, Jędrek, Żabcia, powracający po kontuzji Olo, no i oczywiście sztab szkoleniowy: Buła i Dłajt, oraz nasi najwierniejsi kibice, których nie sposób wszystkich wymienić.

Powstała również nowa sonda na podstawie wpisu do księgi gości, na którą można raz dziennie oddać głos.
Zapraszamy do miłej zabawy!

12.03.2005

Urodziny Pejtona

Każdy z nas co roku obchodzi swoje urodziny, a w dzisiejszym dniu z tej okazji świętuje Pejton, który skończył 24 lata! Wszystkiego najlepszego i duży tort dla Ciebie!

09.03.2005

Turniej w Piłkarzyki
W niedzielę po naszych finałach o godz. 16.00 w Rock N` Rollu będzie turniej w „Piłkarzyki”. Jak wiadomo wszem i wobec – Tawerna tymczasowo spalona, więc możemy udać się do Rolka na browara a przy okazji zagrać w futbol stołowy.
Wpisowe do turnieju wynosi 10 zł a do zgarnięcia jest cała pula z wpisowego. Szczegóły na stronie www.futar.oz.pl

07.03.2005

Finały przełożone o tydzień-powodem pijany sędzia!

W dniu wczorajszym mieliśmy się pochwalić kolejnym osiągnięciem, jednak z pewnych względów finały Ligi TKKF skończyły się skandalem i musimy jeszcze raz powtórzyć spotkania finałowe.
Wszystko zaczęło sie normalnie, choć już od samego początku drużyny nadawały na pracę sedziów, a szczególnie jednego z nich, który był skacowany i czasami się mylił. Jednakże w czwartym pojedynku między nami a Gasline, sędziowie mieli dużo pracy i nie panowali nad sytuacją. Mimo to kontunuowaliśmy grę do czasu kiedy Gasline nie zszedł z boiska w formie protestu. Opuścili plac gry w momencie gdy zostało 6 minut do końca i na tablicy widniał wynik 2-1 dla Westovii (bramki: Gałczer – który pojawił się na finałach z ogromną wolą walki i Baba z karnego). W pierwszym naszym spotkaniu z Jano Tarnów było 1-1 (bramka samobójcza po przypadkowym zagraniu Gałczera).
Zatem w najbliższą niedzielę odbędą się jeszcze raz finały, na które wszystkich kibiców zapraszamy.

04.03.2005

W związku z wyglądem i atrakcyjnością strony proszę o podawanie ciekawych pomysłów, ciekawych tematów na sondy, informacji o wydarzeniach osiedlowych, oraz zdjęć, nie tylko sportowych.

Dzisiaj po dwóch zwycięstwach przypieczętowaliśmy awans do finałów, które odbędą się w niedzielę za tydzień od godz. 9.00. W pierwszym meczu z Gawro Tarnów wygraliśmy 11-1 (3-Hajdi, 3-Żabcia, 2-Żmija, 2-Maniek, 1-Juszczu). Pierwszą bramkę strzelił Hajdi, który w sondzie uplasował się na 2 miejscu. Drugi mecz zakończył się rezultatem 8-0 (2-Hajdi, 2-Żabcia, 2-Żmija, 1-Maniek, 1-Baba) i ze spokojem przyglądaliśmy się rywalizacji innych zespołów. A po wyczerpujących spotkaniach należało uzupełnić brakujące płyny w organiźmie. Powstała nowa sonda i myślę, że zdania mogą być podzielone

16.02.2005

W chwili obecnej trwają przygotowania do ostatniej kolejki ligi halowej organizowanej przez Tarnowskie Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej. Zawody odbywają się na hali widowiskowo – sportowej przy ulicy Krupniczej. W dniu 27.02.2005 – niedziela zagramy z Gawro Tarnów (godz. 8.35), tam gdzie gra Tarty i Cierpich Tarnów (godz. 9.45). Z grupy do finałów wychodzą tylko dwie drużyny więc musimy wygrać obydwa spotkania.